Niemcy widzą w Trumpie zagrożenie. Miażdżący wynik sondażu

Dodano:
Donald Trump, prezydent USA Źródło: Wikimedia Commons
Zdecydowana większość Niemców widzi w polityce Donalda Trumpa poważne zagrożenie dla NATO. Sondaż przeprowadzono w kontekście wypowiedzi prezydenta USA ws. Grenlandii.

W środę dobiegły końca rozmowy dotyczące przyszłości Grenlandii. W spotkaniu z ministrami spraw zagranicznych Danii i Grenlandii uczestniczyli m.in. wiceprezydent USA J.D. Vance oraz sekretarz stanu Marco Rubio. Minister spraw zagranicznych Danii Lars Løkke Rasmussen przyznał po jego zakończeniu, że mimo rozmów nie udało się wpłynąć na stanowisko Stanów Zjednoczonych.

Jak wynika z badania Barometru Politycznego ZDF, aż 78 procent Niemców zgodziło się ze stwierdzeniem, że polityka prezydenta Stanów Zjednoczonych poważnie zagraża dalszemu istnieniu Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Jedynie 18 procent respondentów nie podziela tego poglądu.

Niemcy krytykują Trumpa ponad podziałami

Co ciekawe, krytyczne stanowisko wobec działań Donalda Trumpa w kontekście przyszłości NATO prezentują wyborcy wszystkich niemieckich ugrupowań politycznych.

„Wśród zwolenników skrajnie prawicowej AfD poważne zagrożenie polityki prezydenta USA dla NATO widzi 59 procent badanych. Tego zdania jest też 78 procent wyborców chadecji (CDU/CSU) i 92 procent zwolenników socjaldemokracji (SPD)” – podaje Deutsche Welle.

Co ciekawe, aż 69 procent respondentów uważa, że Unia Europejska powinna zająć jasne stanowisko w obliczu działań Donalda Trumpa. Z kolei 22 procent badanych stoi na stanowisku, że Unia Europejska powinna trzymać się z dala od tej sprawy. Jedynie 5 procent opowiada się za tym, aby Bruksela poparła działania Stanów Zjednoczonych.

Reakcja Polski na napięcie ws. Grenlandii

Wicepremier Radosław Sikorski poinformował, że polski ambasador w Danii uda się na Grenlandię. Dyplomata ma "zorientować się w sytuacji" w obliczu wypowiedzi Donalda Trumpa dotyczących aneksji wyspy.

Szef MSZ powiedział w piątek na antenie Radia PiK, że Polska powinna starać się o świat, w którym pewne normy obowiązują, a "świat, w którym duzi mogą zmieniać dowolnie granice mniejszych krajów, to jest świat, który widzieliśmy w przeszłości i w którym Polska raczej była ofiarą takich działań".

– Nie podzielam entuzjazmu naszej prawicy, która uważa, że świat pięści dla Polski będzie korzystny. I to jest jeden z powodów, dla których premier Donald Tusk podpisał "deklarację paryską" w obronie suwerenności, w obronie prawa krajów do samostanowienia. W najbliższych dniach na Grenlandię uda się nasz ambasador z Kopenhagi, aby na miejscu zorientować się w sytuacji – powiedział Radosław Sikorski.

Źródło: Deutsche Welle / ZDF, Radio PiK, polsatnews.pl, PAP, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...